Hanna Czerniawska nie słyszała na lewe ucho od dzieciństwa i miała szumy uszne. Implant wszczepiony przez prof. Henryka Skarżyńskiego dał jej poczucie komfortu słyszenia.

Hanna Czerniawska nie słyszała na lewe ucho od dzieciństwa. Jednostronną utratę słuchu spowodowała świnka, na którą zachorowała w wieku 10 lat. Głuchocie towarzyszyły silne szumy. Rok temu Hanna przeszła operację wszczepienia implantu ślimakowego. Zabieg przeprowadzony przez prof. Henryka Skarżyńskiego nie tylko przywrócił jej możliwość słyszenia dwuusznego, lecz także złagodził dokuczliwe dolegliwości. I chociaż uchem lewym słyszy inaczej niż prawym, nie wyobraża już sobie powrotu do świata, w którym dźwięk docierał do niej tylko z jednej strony.
Aneta Olkowska
Konsultacja: Dr hab. inż . Artur Lorens, Mgr Marika Kruszyńska (Zakład Implantów i Percepcji Słuchowej Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu)

Hanna Czerniawska: Po wszczepieniu implantu stałam się bardziej aktywna i otwarta na świat.

Koncert irlandzkiego zespołu w Sali Kongresowej w Warszawie. Muzyce towarzyszą odgłosy rytmicznego stepowania. Siedząca na widowni kobieta co chwila sięga ręką do ucha. – Musiało to wyglądać co najmniej dziwnie – mówi Hanna z uśmiechem, wspominając początki swojej przygody z implantem. – Zakładałam, zdejmowałam i znowu zakładałam procesor, gdyż koniecznie chciałam się przekonać, jak słyszę melodię uchem zdrowym i tym z implantem. To było fascynujące doświadczenie. Bez procesora dźwięk stepowania był cichszy, jakby odległy i stłumiony. Słysząc dwojgiem uszu, miałam wrażenie, że jestem na scenie, niemalże przy samym bucie z siłą uderzającym o podłogę.

– Wrażenie większej głośności dźwięków to nie jedyna korzyść ze słyszenia dwuusznego, jaką mogą mieć osoby z jednostronną głuchotą, którym wszczepiono implant ślimakowy – mówi dr hab. Artur Lorens, kierownik Zakładu Implantów i Percepcji Słuchowej. – Ważna jest również poprawa rozumienia mowy w hałasie oraz uzyskanie możliwości lokalizacji źródła dźwięku. Do wychwytywania sygnału istotnego, którym z reguły jest mowa, z szumu tła oraz do lokalizacji kora słuchowa wykorzystuje bowiem różnice między informacjami płynącymi z ucha prawego i lewego – tłumaczy dr Lorens. – Jeśli jest tylko jeden kanał dopływu bodźców akustycznych, jak ma to miejsce w przypadku jednostronnej głuchoty, mózg nie ma możliwości porównywania tych sygnałów. To właśnie jest przyczyną trudności ze zrozumieniem dyskusji toczącej się podczas gwarnego przyjęcia czy też z szybkim zorientowaniem się, z której strony np. nadjeżdża samochód, na co często skarżą się nasi pacjenci z jednostronnym ubytkiem słuchu.


Więcej w wydaniu marzec/kwiecień 2/142/2015
http://slysze.inz.waw.pl/wiktor-2014-dla-prof-henryka-skarzynskiego-slysze-nr-marzeckwiecien-21422015/

KUP TERAZ
http://www.inz.waw.pl/web/wydawnictwa/isklep.php