
Psycholog, terapeuta, superwizor i trener Play & Creative Therapy, wykładowca Leeds Beckett Univerisity w Londynie, dyrektor Play Therapy Poland.
Kiedy moja córka zmieniła szkołę, jej oceny znacznie się pogorszyły. Po dwóch miesiącach miała w dzienniku same jedynki i dwójki, czasem zdarzały się czwórki, trójki – bardzo rzadko. A przecież wcześniej była piątkową uczennicą. Do nowej szkoły nigdy nie chodziło jednak dziecko, które miało poważną wadę słuchu. Nauczyciele nie mieli więc żadnego doświadczenia w pracy z takim uczniem. W poprzedniej szkole córki był pedagog specjalny, który jako nauczyciel wspomagający opiekował się dziećmi z orzeczeniem o niepełnosprawności. Pełnił on funkcję pośrednika między nauczycielem prowadzącym a dzieckiem, znając jego potrzeby i forsując pomysły i rozwiązania ułatwiające współpracę w szkole. W nowej szkole nie było takiego pedagoga, a brak doświadczenia nauczycieli w pracy z dziećmi z wadą słuchu nie wróżył niczego dobrego. Jako matka musiałam więc zatroszczyć się o to, aby nauczyciele, którzy nie rozumieli potrzeb córki, zmienili podejście do mojego dziecka i nauczyli się z nim pracować. Pedagodzy sądzili, iż dziecko z implantem czy aparatem słuchowym słyszy tak samo dobrze jak słyszący rówieśnicy. Niestety, implant nie jest tak doskonały jak ludzkie ucho. Dlatego dzieci z tym urządzeniem słyszą, ale mogą mieć kłopoty z rozumieniem, zwłaszcza w trudnych warunkach akustycznych, jakie panują w szkole (szmer w klasie, pogłos, hałas podczas przerwy).Jako matka postanowiłam więc stworzyć dla nauczycieli coś w rodzaju „instrukcji obsługi” dziecka z wadą słuchu. Opracowałam 10 zasad postępowania z takim dzieckiem. Starałam się, by wskazówki były krótkie, proste i czytelne, aby każdy nauczyciel, niezależnie od wykładanego przedmiotu, mógł je łatwo zrozumieć i zapamiętać. Wychowawczyni, której jako pierwszej przekazałam zestaw wskazówek, uznała mój pomysł za trafiony. Była nawet wdzięczna za taką formę pomocy. Zestaw rad przekazała wszystkim nauczycielom córki. I to był początek korzystnych zmian. Niektórzy nauczyciele potwierdzili potem, że moje wskazówki zmieniły ich sposób patrzenia na dziecko z niedosłuchem. Oceny córki poprawiły się, ale ja zmiany widziałam przede wszystkim w notatkach mojego dziecka, które stały się staranne, przejrzyste, a ważne informacje były w nich podkreślone. Czasami nauczyciele sami zapisywali w jej zeszycie słowa, które stanowiły klucz, podsumowanie lekcji. Chciałabym podzielić się tymi wskazówkami z innymi, by mogły służyć nauczycielom, uspokoić rodziców, a co najważniejsze – pomóc dzieciom być lepiej rozumianymi w środowisku szkolnym.
Więcej w wydaniu:
https://slysze.inz.waw.pl/jak-uczyc-dziecko-z-wada-sluchu-slysze-nr-wrzesienpazdziernik-51572017/