O komunikacji w maseczkach ochronnych. Wyniki badania Weroniki Niczyporuk, studentki UW, laureatki Festiwalu „Ślimakowe Rytmy”

W dzisiejszych czasach nie potrzeba hałasu, aby mieć problem ze zrozumieniem drugiej osoby, ponieważ maseczki ochronne stosowane w walce z pandemią COVID-19 znacznie utrudniają rozumienie mowy. To rzutuje na funkcjonowanie osób zaimplantowanych, zaaparatowanych i niedosłyszących, do których zaliczam się również ja – pisze Weronika Niczyporuk pacjentka IFPS i studentka Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego we wstępie do swojej pracy pt. „Wpływ maseczek ochronnych używanych w okresie pandemii na funkcjonowanie osób zaimplantowanych z niepełnosprawnością słuchową”. Na jakie trudności napotykały takie osoby w pandemii i jak sobie z nimi radziły? Co pandemia zmieniła w ich codziennym życiu? Jak wpłynęła na ich emocje? To tylko niektóre pytania, na które Weronika Niczyporuk udziela odpowiedzi w swojej pracy badawczej.


WERONIKA NICZYPORUK Studentka Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, obdarzona pięknym głosem i talentem wokalnym, pacjentka IFPS. Od urodzenia cierpi na niedosłuch związany z wrodzoną atrezją przewodów słuchowych i mikrocją. Gdy miała 2,5 roku, została pacjentką prof. Henryka Skarżyńskiego. Słyszy dzięki implantowi na przewodnictwo kostne. Wada słuchu nie przeszkodziła jej w rozwijaniu pasji, jaką jest śpiew. Jako siedemnastolatka została laureatką III edycji Festiwalu „Ślimakowe Rytmy”. Po tym pierwszym sukcesie przyszły inne. Na zaproszenie prof. Ryszarda Karczykowskiego, jurora Festiwalu, brała udział w koncercie młodych talentów „Kiepura i co dalej?”, odbywającego się podczas 51. Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju. Wystąpiła w Filharmonii Szczecińskiej podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Muzyki „Usłysz dobre dźwięki”. W Gőteborgu miała minirecital na międzynarodowej konferencji zorganizowanej przez firmę Cochlear. Ponadto wielokrotnie występowała podczas uroczystości IFPS, a także w musicalu „Przerwana cisza”, wystawianym w Warszawskiej Operze Kameralnej, do którego libretto napisał prof. Henryk Skarżyński. W ubiegłym roku z okazji 30. rocznicy wszczepienia pierwszego w Polsce implantu ślimakowego osobie niesłyszącej wystąpiła z wykładem dla pacjentów mających problemy ze słuchem. Weronika nie boi się wyzwań – ostatnim jest praca badawcza.


Osoby z niepełnosprawnością słuchową wspomagają się czytaniem z ust. Dlatego dla wielu użytkowników urządzeń wspomagających słyszenie, którzy po wieloletniej rehabilitacji słuchu nauczyli się funkcjonować w świecie osób słyszących prawidłowo, wyzwaniem jest rozumienie mowy bez patrzenia na twarz rozmówcy. Gdy twarz zakrywa maska, utrudniony jest odbiór sygnałów płynących z mimiki twarzy zdradzających charakter wypowiedzi, ponadto głos jest stłumiony, a słowa stają się mniej wyraźne – wyjaśnia we wstępie swojej pracy Weronika Niczyporuk, podkreślając jednocześnie, że mowa – tak ważna dla codziennej komunikacji we współczesnych czasach – zajmuje szczególne miejsce wśród dźwięków wydawanych przez człowieka. Jej charakterystyczną cechą jest tzw. wysoka redundacja, czyli nadmiarowość informacji. Ma ona istotne konsekwencje. Po pierwsze, umożliwia lepszy odbiór mowy w trudnych warunkach zewnętrznych, takich jak zaszumienia, zniekształcenia czy niewyraźna artykulacja przez osobę mówiącą. To pozytywny skutek. Natomiast skutkiem negatywnym jest utrudnienie analizy, syntezy i rozpoznania.

W pandemii COVID-19 oprócz konieczności zasłaniania twarzy wprowadzony został również zwiększony dystans między rozmówcami. Nakazy mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa epidemiologicznego wzbudziły zainteresowanie badaczy z różnych dziedzin. Wyniki jednego z eksperymentów, jakie przeprowadzono w Laboratorium Akustyki Technicznej w Katedrze Mechaniki i Wibroakustyki Akademii Górniczo-Hutniczej pod kierunkiem inż. Adama Pilcha, wskazywały jednoznacznie, że maseczki i zwiększony dystans nie wpływają korzystnie na percepcję mowy. Zwiększenie dystansu społecznego z ok. 1 m do 1,5 m w warunkach akustycznych, w których przeprowadzono badanie, obniżało rozumienie mowy o ok. 10 proc. Do utraty kolejnych 10 proc. przyczyniało się założenie maseczki dwuwarstwowej, medycznej lub półprzyłbicy. Nałożenie przyłbicy najbardziej pogarszało rozumienie mowy – aż o 25 proc., wynikało z eksperymentu.

Zwiększenie dystansu społecznego z ok. 1 m do 1,5 m w warunkach akustycznych, w których przeprowadzano badanie, obniżało rozumienie mowy o ok. 10 proc.

Przeanalizowane materiały źródłowe, a także własne doświadczenia zmotywowały Weronikę Niczyporuk do podjęcia samodzielnych badań nad funkcjonowaniem osób z niepełnosprawnością narządu słuchu w okresie pandemii. Celem badania było zebranie doświadczeń użytkowników implantów związanych z pandemią COVID-19. W autorskim projekcie badawczym uczestniczyły trzy osoby w wieku 21–22 lata ze zdiagnozowanym niedosłuchem odbiorczym słyszące dzięki implantom ślimakowym, które odpowiedziały na ogłoszenie autorki badań zamieszczone w mediach społecznościowych.

W ramach badania trójka osób z implantem ślimakowym udzieliła trwającego ok. godziny wywiadu przez platformę GoogleMeet uwzględniającego cztery bloki tematyczne: obraz siebie, funkcjonowanie przed

pandemią, funkcjonowanie w czasie pandemii oraz relacje z otoczeniem. Analiza wypowiedzi badanych wskazuje na to, że implant jest niejako częścią ich tożsamości. Uczestnicy jednogłośnie podkreślają istotny, pozytywny wpływ implantów na ich życie, o czym mogą świadczyć przytaczane fragmenty wypowiedzi:
Byłabym na pewno zamknięta w sobie, nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem teraz, nie studiowałabym… (Zofia)
Implant ma duży, pozytywny wpływ na moje życie i na moje funkcjonowanie w społeczeństwie. I tak, mimo tych różnych moich niedoskonałości (…) to bez implantu nie umiem sobie wyobrazić, jakby moje życie wyglądało. (Aleksander)
Implant jest dla mnie rzeczą… no niezbędną tak naprawdę, bo nawet jak mam sytuację, że mi się rozładuje ten implant i nie mam przy sobie zapasowych baterii, to czuję się bardzo niekomfortowo, ponieważ czuję się taka odcięta od świata, niedosłyszę i komunikacja sprawia mi wiele trudności. (Dagmara)

Ostatnim wyróżnionym obszarem tematycznym w badaniu była szeroko rozumiana relacja z otoczeniem. Każdy z rozmówców podchodził inaczej do tego zagadnienia, jednak większość przyznała, że unika rozmów telefonicznych, preferując przekazywanie komunikatów w formie pisemnej. Toczący się dialog nie sprawia trudności, pod warunkiem że komunikaty są czytelne i rozumiane przez badanych. Poczucie takiej pewności dają wiadomości tekstowe, które są najchętniej wybieraną formą rozmowy zdalnej. Każdy z uczestników wypowiadał się na temat komunikacji i relacji z otoczeniem, odnosząc się także do doświadczeń związanych z okresu nauki zdalnej.

oprac.: JOLANTA CHYŁKIEWICZ


Na podstawie pracy empirycznej Weroniki Niczyporuk pt. „Wpływ maseczek ochronnych używanych w okresie pandemii na funkcjonowanie osób zaimplantowanych z niepełnosprawnością słuchową” napisanej pod kierunkiem dr Joanny Kowalskiej. Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa, czerwiec 2022.

Więcej w wydaniu:

https://slysze.inz.waw.pl/wirtualna-rzeczywistosc-pomocna-w-leczeniu-szumow-usznych-slysze-styczen-luty-2023-nr1/