Obchodom jubileuszu 30-lecia wszczepienia osobie niesłyszącej implantu ślimakowego przez prof. Henryka Skarżyńskiego towarzyszyła konferencja naukowa, przeznaczona także dla pacjentów. Mogli oni wysłuchać wystąpień, podczas których specjaliści przybliżyli historię programu implantów słuchowych w Polsce oraz w przystępny sposób omówili zmiany, jakie w ciągu minionych 30 lat nastąpiły w leczeniu wad słuchu i rehabilitacji po wszczepieniu implantów słuchowych. Gości konferencji powitał prof. Henryk Skarżyński.

Od pierwszej w Polsce operacji wszczepienia implantu ślimakowego osobie niesłyszącej zmieniło się wiele – nastąpił rozwój wiedzy, technik operacyjnych, technologii implantów. Prowadzący konferencję prof. Artur Lorens rozpoczął jednak konferencję nieco przewrotnie – od tego co jest istotne, a niezmienne od lat, i co stanowi filar opieki nad pacjentem, a mianowicie interdyscyplinarne podejście do leczenia oraz oparcie terapii na dowodach naukowych. Inaczej, takie postępowanie terapeutyczne, które jest zgodne z wynikami najnowszych badań naukowych.
Efekty leczenia głuchoty kiedyś i dziś są nieporównywalne, podkreślał prof. Artur Lorens, zaznaczając, że na początku programu implantów ślimakowych pacjentami byli ludzie, którzy nic nie słyszeli od urodzenia albo – jak pierwszy pacjent prof. Henryka Skarżyńskiego – całkowicie stracili słuch. Obecnie osoby całkowicie niesłyszące stanowią niespełna 10 proc. implantowanych, natomiast 90 proc. diagnozowanych w kierunku implantów ślimakowych to osoby z częściową głuchotą, czyli głębokim ubytkiem słuchu w zakresie wysokich częstotliwości i możliwością odbioru dźwięków w zakresie częstotliwości niskich. Obecnie pacjenci przed wszczepieniem implantu mogą rozumieć mowę w ciszy i radzić sobie nawet w trudniejszym środowisku akustycznym, choć przy wielkim wysiłku słuchowym. Tacy pacjenci oczekują, że po terapii będą rozumieć nie tylko w ciszy, lecz także w trudniejszych warunkach akustycznych, bez wysiłku i tak samo dobrze jak osoby ze słuchem prawidłowym. Dzięki postępowi medycznemu i technologicznemu te oczekiwania mogą zostać spełnione, mówił prof. Artur Lorens, i przypomniał, że pierwszą na świecie operację wszczepienia implantu u pacjenta z częściową głuchotą przeprowadził prof. Henryk Skarżyński w 2002 r. Opracował on także pod kątem tej grupy pacjentów procedurę chirurgiczną, dzięki której można bezpiecznie wszczepić implant i uzupełnić słuch w zakresie wysokich częstotliwości przy zachowaniu struktury ucha wewnętrznego i prawidłowego słuchu w zakresie niskich częstotliwości.
Jak zaznaczał prof. Artur Lorens, w ciągu ostatnich 30 lat radykalnie zmieniła się jednak nie tylko technika chirurgiczna, lecz także technologia implantu ślimakowego. Początki programu implantów były oparte na tzw. analogowym systemie jednokanałowym (stymulacja za pomocą jednej elektrody). Obecnie stosuje się cyfrowe systemy wielokanałowe, znacznie bliższe fizjologicznemu słyszeniu. Elektrody zastępują uszkodzone komórki słuchowe i stymulują elektrycznie zakończenia nerwu słuchowego w taki sposób, aby naśladować tonotopowość ślimaka: niskie częstotliwości kodowane są na górze ślimaka, a wysokie w dolnej jego części. Wywołana w ten sposób aktywność w nerwie słuchowym jest bardziej zbliżona do fizjologicznej….
Więcej w wydaniu: