Implant dla seniora – część 18

Przywrócenie dobrego słyszenia, np. przez wszczepienie implantu słuchowego, pacjentom po 60. roku życia może zapobiegać zaburzeniom poznawczym związanym z demencją. Temat ten był jednym z głównych wątków podczas konferencji Hearing Implants for Adults with Age-Related Hearing Loss w Nowym Jorku. Najnowsze wyniki badań w tym zakresie przedstawia dr hab. inż. Artur Lorens, kierownik Zakładu Implantów i Percepcji Słuchowej.

Demencja jest uważana za epidemię XXI wieku. Przy stale wydłużającej się długości życia i rosnącym odsetku osób starszych staje się ona problemem społecznym. Zapobieganie demencji oraz jej zwalczanie stanowi wyzwanie dla medycyny oraz służby zdrowia nie tylko w Polsce. W świetle najnowszych badań postępowi demencji sprzyja niedosłuch. Tymczasem jeszcze do niedawna do częstego u ludzi starszych problemu ze słyszeniem podchodzono z przymrużeniem oka. Wydawało się naturalne, że w obecności babci czy dziadka trzeba mówić nieco głośniej. Lekko lekceważony u seniorów niedosłuch okazuje się mieć jednak przełożenie na poważniejsze zaburzenia funkcji poznawczych, m.in. kłopoty z pamięcią, koncentracją, koordynacją itp. Z najnowszych badań naukowych wynika, iż kompensując ubytek słuchu, można im zapobiec. Badania te pokazują, jak ważne są wszelkie sposoby poprawiania słuchu, w tym wszczepianie implantu ślimakowego u pacjentów w wieku senioralnym.

Zależność pomiędzy niedosłuchem i zaburzeniami procesów poznawczych u osób w starszym wieku jest obecnie przedmiotem badań naukowych. Za ich pioniera uważana jest Isabelle Mosnier z Paryża (ze współpracownikami). Właśnie francuscy specjaliści opublikowali unikalne wyniki badań dotyczące występowania zaburzeń poznawczych, również łagodnych form demencji, u osób starszych z niedosłuchem, zakwalifikowanych do wszczepienia implantu. Wynika z nich, że w tej specyficznej grupie pacjentów występowanie zaburzeń typu mild cognitive impairment, czyli łagodnych form demencji, jest wielokrotnie większe niż u ludzi z prawidłowym słuchem. W populacji ludzi powyżej 65 roku życia oznaki demencji, takie jak np. zaburzenia pamięci, występują u ok. 5 proc. osób, tymczasem w grupie pacjentów zakwalifikowanych do wszczepienia implantu odsetek ten wynosił aż 33 proc. Sugeruje to, iż pomiędzy utratą słuchu a demencją istnieje związek. Otwarte pozostaje tylko pytanie, co jest przyczyną, a co skutkiem. Specjaliści przypuszczają, że niedosłuch może przyspieszać zmiany w mózgu przyczyniające się do powstawania demencji. Osoby, które tracą słuch, tracą bowiem kontakt z innymi. Mózg odcięty od bodźców społecznych szybciej się degeneruje.

Na to wskazują też kilkuletnie obserwacje pacjentów z niedosłuchem i łagodnymi formami demencji. U osób, które z różnych powodów nie zdecydowały się na wszczepienie implantu, następował systematyczny rozwój tej choroby. Po pięciu latach przybrała ona zaawansowane stadium. Grupę pacjentów z łagodną demencją, które przeszły zabieg wszczepienia implantu oraz poddały się rehabilitacji słuchu, obserwowano dłużej, przez siedem lat. Spośród 37 osób tyko u jednej nastąpił rozwój demencji. Świadczy to o tym, że zabieg implantowania oraz właściwie prowadzona rehabilitacja słuchowa mogą skutecznie powstrzymać procesy związane z rozwojem demencji.

Demencja. Co to takiego?

Demencja. Co to takiego?

Podobny wniosek płynie z eksperymentu, w trakcie którego spośród pacjentów zakwalifikowanych do wszczepienia implantu ślimakowego wybrano grupę osób, u których standardowe testy nie wykazały obniżenia funkcji poznawczych, oraz grupę, w której stwierdzono obniżenie tych kompetencji. Testy powtórzono rok po operacji. Jak się okazało, seniorzy, którzy w testach na demencję osiągnęli dobre wyniki, po wszczepieniu implantu nadal pozostawali w dobrej formie (nie zaobserwowano u nich ani istotnej poprawy, ani pogorszenia). Natomiast seniorzy, którzy przed wszczepieniem implantu w testach na demencję wypadli najgorzej, rok po zabiegu osiągali w tych samych testach dużo lepsze wyniki, co wskazuje na poprawę mocno upośledzonych wcześniej funkcji poznawczych. Wyniki badania wskazują zatem nie tylko na to, że słuch ma bardzo istotny wpływ na przebieg zaburzeń procesów poznawczych i demencji, lecz także – jak się wydaje – demencja może być procesem odwracalnym. Powrót do słyszenia może dla wielu osób oznaczać poprawę funkcji zarządczych mózgu, pamięci, koordynacji itp.

Wyniki przytoczonych prac naukowych pozwalają spojrzeć na implantowanie od nieco innej strony. Dotąd uważano, że celem wszczepiania implantu jest poprawa słuchu i komunikacji, niezależnie od tego, jaki jest wiek pacjenta. Okazuje się jednak, że ten cel nie jest uniwersalny. Inny cel będzie miał zabieg implantacji u osoby młodej, sprawnej, która chce kontynuować swoją karierę zawodową, a inny u pacjenta 65 +, który ma oznaki demencji. W tym ostatnim przypadku wszczepienie implantu może mieć charakter prewencyjny – nawet jeśli efektem zabiegu nie będzie np. lepsze rozumienie w trudnym środowisku akustycznym, to może on zapobiec rozwojowi demencji. Taką też informację możemy przekazać rodzinie, która z powodu postępującej demencji musi zapewnić babci czy dziadkowi całodobową opiekę.

Jeśli na proces leczenia i rehabilitacji słuchu przy użyciu implantów ślimakowych u osób starszych spojrzymy w nieco inny sposób niż do tej pory, musimy zmienić postępowanie diagnostyczno-rehabilitacyjne. Już na etapie kwalifikacji do tego zabiegu należy u seniorów wykonywać badania pod kątem demencji. Obecnie w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu skrining pod tym kątem wykonujemy u wszystkich pacjentów 65+. Staramy się doskonalić narzędzia, których w nim używamy. Obecnie nasi psychologowie rutynowo już posługują się testem MoCA (ang. Montreal Cognitive Assessment Battery), a dokładniej jego wersją dostosowaną do możliwości osób niesłyszących. W tym zakresie współpracujemy z prof. Vincentem Linem z Department of Otolaryngology, Sunnybrook Health Sciences Centre w Toronto. To ważne, gdyż większość testów psychologicznych bazuje na języku werbalnym. Jeśli badany ma kłopoty z tym językiem, a do tej grupy należą właśnie niesłyszący czy niedosłyszący, wyniki są zafałszowane. Staramy się zmodyfikować test MoCA w taki sposób, aby odpowiadał na potrzeby osób niedosłyszących, a jednocześnie pozwalał na wychwycenie procesów związanych z demencją w jak najwcześniejszym stadium. Stwierdzenie otępienia i ocena jego stopnia rzutuje bowiem na dalszą rehabilitację. Już na jej wstępie tego procesu wobec grupy seniorów z demencją musimy zweryfikować zakres oczekiwań. Jeśli testy wykazują, że prócz niedosłuchu występują symptomy otępienia, to poprawa rozumienia mowy i komunikacji może być trudniejsza do uzyskania niż w grupie w pełni sprawnych intelektualnie i umysłowo pacjentów. Mając to na uwadze, należy dobierać formy treningu nastawione na aktywizację. W postępowania rehabilitacyjnym osób 65+ powinno się uwzględniać zadania, które przy rozwijaniu umiejętności słuchowych angażują pamięć i inne procesy poznawcze. To istotne, gdyż demencja, a także niekiedy towarzyszące jej zaburzenia depresyjne, powoduje zniechęcenie, wycofanie i zmniejszenie zaangażowania, łącznie z zaangażowaniem w rehabilitację. Senior mający symptomy demencji nie będzie więc gotów na cierpliwe, mozolne powtarzanie ćwiczeń rutynowo zalecanych młodszym pacjentom. Aby wymusić jego aktywność, należy zaproponować mu zadania słuchowe łączone z inną aktywnością, np. rozmowę towarzyszącą oglądaniu zdjęć z lat młodości itp.
Obecnie prowadzone są prace badawcze, których celem jest opracowanie metod pozwalających w ramach diagnostyki osób starszych na dokładniejsze oszacowanie przyczyny deficytów powodujących otępienie. Przypuszcza się, że o współwystępowaniu niedosłuchu i demencji może decydować wspólny patomechanizm. Mogą to być np. zmiany genetyczne, których efektem jest zarówno degeneracja komórek słuchowych, jak i komórek nerwowych (np. utrata synaps) albo zaburzenia w syntezie neuroprzekaźników. Badania nad podobnymi zależnościami dopiero się rozpoczynają. W ramach tych badań próbuje się stworzyć tzw. bank z próbkami materiału genetycznego tysięcy osób, u których przeprowadza się testy słuchowe, często w uproszczonej formie. Protokół badań pozwala nawet na przeprowadzenie ich przez telefon. Aby pacjenci nie musieli przyjeżdżać do kliniki, specjaliści podają przez telefon trzy cyfry przy różnym poziomie szumu. Na tej podstawie szacują niedosłuch, a następnie sprawdzają, czy osoby nim dotknięte mają jakieś wspólne zmiany genetyczne. Podobny projekt badawczy przeprowadzono w Wielkiej Brytanii z udziałem 150 tys. seniorów (u osób powyżej 65 roku życia ryzyko niedosłuchu oscyluje wokół 40 procent). Te olbrzymie badania populacyjne nie przyniosły na razie jednoznacznych wyników, dlatego będą kontynuowane.

Wyniki badań wskazujące, iż wszczepienie implantu może zapobiegać demencji albo nawet ją cofać, są dla nas niezwykle ważne. W Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu osoby powyżej 60 roku życia to obecnie coraz bardziej liczna grupa implantowanych pacjentów. Grupa ta jest bardzo zróżnicowana – pacjenci mają różne możliwości słuchowe, potrzeby i oczekiwania. Wymagają specjalnego podejścia, troski i indywidualnego traktowania. Wiedza o tym, jak wiele korzyści mogą mieć seniorzy z wszczepionego implantu, także ci, którzy zdradzają objawy demencji, mobilizuje nas do jeszcze większego wysiłku.

Oprac. JOLANTA CHYŁKIEWICZ