Dariusz Łapiński, dyrygent: W Polsce konieczne jest upowszechnienie edukacji muzyczna. W programie szkolnym muzyka powinna być umiejscowiona tuż za matematyką.

Muzyka usprawnia działanie mózgu, pomaga w zapamiętywaniu. Umuzykalnione dzieci lepiej się uczą, zwłaszcza języków, wynika z badań naukowych. Niestety, muzyka jest prawie nieobecna w polskiej szkole. – Brak powszechnej edukacji muzycznej odbiera dzieciom szansę na lepszy rozwój, nie wspominając już o możliwości kształtowania wrażliwości i poczucia estetyki – mówi Dariusz Łapiński, dyrygent i kierownik Orkiestry Rozrywkowej Politechniki Warszawskiej „The Engineers Band”, którego pasją jest nauczanie muzyki i praca z młodzieżą.

Dariusz Łapiński, dyrygent: W Polsce konieczne jest upowszechnienie edukacji muzyczna. W programie szkolnym muzyka powinna być umiejscowiona tuż za matematyką.

Dariusz Łapiński, dyrygent: W Polsce konieczne jest upowszechnienie edukacji muzyczna. W programie szkolnym muzyka powinna być umiejscowiona tuż za matematyką.

SŁYSZĘ: Jak Pan ocenia poziom umuzykalnienia wśród studentów?
DARIUSZ ŁAPIŃSKI: Praca ze studentami należącymi do Orkiestry Rozrywkowej to sama przyjemność. Pod moją batutą grają młodzi ludzie, którzy podjęli studia w kierunkach technicznych, ale ich potrzeba obcowania z muzyką jest tak silna, że znaleźli miejsce, gdzie mogą rozwijać swoje pasje. Kiedy jednak stykam się z szeroko pojętą „bracią studencką” – zawodowo lub prywatnie – to moja satysfakcja jest umiarkowana. Brak wykształcenia muzycznego w stopniu najbardziej podstawowym jest zauważalny i – muszę przyznać – czasami bolesny…

S.: W oświacie zmieniają się programy, ale jak do tej pory nikt nie znalazł mądrego sposobu na powszechną edukację muzyczną. Jakie, Pana zdaniem, powinno być miejsce muzyki w szkole?
D.Ł.: Uważam, że muzyka mogłaby deptać po piętach matematyce. Bo tak jak matematyka jest pierwszym krokiem do systemów logicznych, nauki fizyki czy chemii, tak muzyka jest kluczem do grupy nauk nie tyle humanistycznych, co estetycznych. Łatwo powiązać ją z pracami plastycznymi, rzeźbą czy malarstwem. Mnie osobiście muzyka bardzo ułatwiła obcowanie z innymi dziedzinami sztuki. To nie przypadek – muzyka narzuca bowiem umysłowi karność, racjonalność postępowania, umiejętność wychwytywania istoty rzeczy, szczegółów. Świetnie wpisuje się zatem w to, co powinno być istotą edukacji.
Wspomniałem o wychowaniu w duchu estetyki, ale powszechna edukacja muzyczna to temat dotykający ogólnie pojętej humanistyki, która przekłada się na postrzeganie roli i miejsca jednostki w społeczeństwie. Młodzi ludzie miewają z tym kłopot. Z moich rozmów ze studentami wynika, że decyzję na temat zawodu, specjalizacji czy pracy podejmują późno. Wielu jeszcze na etapie wyboru tematu pracy magisterskiej nie ma pojęcia, co chce robić w życiu. Tym ważnym wyborem rządzi zbieg okoliczności. Myślę, że w ich głowach panowałby mniejszy chaos, gdyby wcześniejsza edukacja była bardziej wszechstronna. Gdyby młody człowiek, opuszczając mury szkolne, posiadał orientację także w zakresie przedmiotów estetycznych. One pozwalają otworzyć się na głębszą refleksję, co z kolei ogranicza przypadkowość podejmowanych decyzji.


Więcej w wydaniu wrzesień/październiki 5/139/2014
http://slysze.inz.waw.pl/profesor-henryk-skarzynski-wszczepia-nowy-implant-slysze-nr-wrzesienpazdzierniki-51392014/

KUP TERAZ
http://www.inz.waw.pl/web/wydawnictwa/isklep.php