Stres pod kontrolą. Hospitalizacje rehabilitacyjne dla osób z szumami usznymi.

Uczestnicy turnusu uczą się sposobów radzenia sobie ze stresem. Jednym z nich są ćwiczenia relaksacyjne.

Uczestnicy turnusu uczą się sposobów radzenia sobie ze stresem. Jednym z nich są ćwiczenia relaksacyjne.

Piski, świsty, gwizdy, dudnienie, dzwonienie, tykanie, bulgotanie. Tak opisują swoje wrażenia osoby, które mają szumy uszne. Dźwięki nieustannie słyszane w uszach bądź w głowie dla części z nich są ogromnym problemem. Utrudniają koncentrację i zasypianie, pracę i odpoczynek. Są źródłem stresu, powodują obniżenie nastroju, a czasami nawet depresję. Dlatego pacjenci z szumami potrzebują pomocy psychologicznej. Prowadzone przez specjalistów Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu hospitalizacje rehabilitacyjne w Łebie są sprawdzoną i skuteczną formą takiej pomocy.

Subiektywne szumy uszne (tinnitus), czyli słyszenie dźwięków pomimo braku bodźców zewnętrznych, nie są zjawiskiem rzadkim. Według badań przeprowadzonych przez Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu przemijające szumy uszne, trwające dłużej niż 5 minut odczuwa ponad 20 proc. dorosłych Polaków. Stałe szumy zgłasza około 5 proc. z nich. Jakkolwiek ich pojawienie się z reguły budzi lęk o zdrowie, rzadko są objawem poważnej choroby. Nie wywołują także pogorszenia słuchu. Najczęściej przyczyną szumów są zmiany w uchu wewnętrznym. Niewielkie uszkodzenia komórek rzęsatych w ślimaku powodują, że układ słuchowy zostaje pozbawiony pewnych informacji. Mózg, kompensując sobie ten deficyt, zwiększa wzmocnienie w drogach nerwowych. Ta zmieniona aktywność neuronalna zostaje odebrana w korze jako szum uszny.

Nie istnieje żadna obiektywna metoda badania, która pozwoliłaby potwierdzić bądź wykluczyć jego istnienie. Tylko osoba doświadczająca szumów może określić ich charakter, nasilenie, częstotliwość występowania i stopień dokuczliwości. Nie ma również cudownego leku, dzięki któremu można szybko i skutecznie pozbyć się tej dolegliwości. Obecnie nie potrafimy bowiem przywrócić prawidłowej czynności komórek ślimaka. Można jednak wykorzystać plastyczność mózgu i jego zdolność adaptacji do powtarzających się bodźców, aby zhabituować wrażenie szumu. Habituacja polega na zmniejszeniu lub zniesieniu reakcji organizmu na bodźce na poziomie ośrodkowego układu nerwowego. Ten mechanizm wykorzystuje stosowana w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu u pacjentów z szumami metoda Tinnitus Retraining Therapy (TRT). Jej skuteczność określa się na poziomie około 80 proc., co oznacza, że po zakończeniu terapii większość pacjentów osiąga stan, w którym szum przestaje być dla nich poważnym problemem.


Więcej w wydaniu marzec/kwiecień 2014 (1/136/2014)
http://slysze.inz.waw.pl/w-numerze-marzeckwiecien-2014-21372014/

KUP TERAZ
http://www.inz.waw.pl/web/wydawnictwa/isklep.php