O przepisach wielkanocnych w wersji light mówią mgr Beata Bondyra-Wiśniewska i mgr Marta Świerzbin z Instytutu Żywności i Żywienia.

Na wielkanocnym stole królują jaja, mięsa i majonezy. Pojawiają się też żurek i chrzan oraz rzeżucha. Co warto wiedzieć o tradycyjnych świątecznych daniach? Co włożyć na talerz, żeby dwa dni świąt nie oznaczały dietetycznej katastrofy?

Na wielkanocnym stole królują jaja, mięsa i majonezy. Pojawiają się też żurek i chrzan oraz rzeżucha.
Na wielkanocnym stole królują jaja, mięsa i majonezy

W czasach, gdy dostęp do żywności był ograniczony, korzystano z produktów występujących tylko w danym regionie. Tradycja jest święta. Dlatego chociaż dziś w sklepie można kupić wszystko, wielkanocny stół wygląda prawie tak samo jak kiedyś. W święta można sobie pofolgować, warto jednak zachować umiar i rozsądek w jedzeniu. Są one niezbędne, kiedy na przykład podczas wielkanocnego śniadania mamy przed sobą pięknie udekorowany półmisek z jajkami. Osoby lubiące jajka zjadają ich po kilka naraz, rekordzistom zdarza się spałaszować ich w ciągu świąt kilkanaście. Czy jednak można je jeść bez ograniczeń?

Ile jajek można zjeść w święta?

Są one bez wątpienia cenne zarówno w codziennej, jak i świątecznej diecie. Pełnowartościowe białko jaj uznawane jest za wzorcowe, czyli zawierające wszystkie niezbędne aminokwasy. Poza tym są dobrym źródłem witamin takich jak A, D, B1, B2 , B12 oraz składników mineralnych, w szczególności żelaza. Niestety żółtko zawiera dużo cholesterolu, do niedawna uznawanego za główny czynnik ryzyka chorób układu krążenia. Z tego względu żywieniowcy sugerowali ograniczenie liczby zjadanych jajek do 2-3 w tygodniu. Obecnie ta zasada już nie obowiązuje. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami naukowymi o wchłanianiu cholesterolu z żywności decydują w znacznym stopniu geny. Tak naprawdę to one decydują, ile jaj możemy zjeść w ciągu tygodnia. Niektórzy mają większe predyspozycje do tego, aby cholesterol z pożywienia (np. z jaj) wpływał na wzrost jego stężenia we krwi, u innych zaś nie obserwuje się podobnej zależności. Chociaż więc Wielkanocy nie sposób wyobrazić sobie bez jajka, warto zachować zdrowy rozsądek – zjeść jedno czy dwa, a nie siedem. Siedem można spożyć w ciągu całego tygodnia i to też pod warunkiem, że jesteśmy zdrowi (nie mamy podwyższonego poziomu cholesterolu).

Na wielkanocnych stołach zazwyczaj pojawiają się jaja udekorowane majonezem. Może warto podać je z innymi, lżejszymi dodatkami? Doskonałą alternatywą dla majonezu są smaczne i zdrowe kremy roślinne. Do ich przygotowania można wykorzystać np. kalafiora, orzechy nerkowca czy wodę z ciecierzycy (aquafabę). Ponadto pasty warzywne bogate są w błonnik pokarmowy, który wspomoże pracę przewodu pokarmowego.


Więcej w wydaniu:
http://slysze.inz.waw.pl/dziecko-w-gabinecie-terapeutycznym-slysze-nr-marzec-kwiecien-2-166-2019/