Chcę być takim lekarzem jak Profesor!

Doskonale zna anatomię ucha. Potrafi wymienić typy implantów słuchowych stosowane w leczeniu niedosłuchów. Zna historię Światowego Centrum Słuchu. Chociaż Paulina Kacała ma dopiero 16 lat, jest pewna jednego – chce być w przyszłości otochirurgiem jak prof. Henryk Skarżyński. Ostatnio – na zaproszenie Profesora – uczennica pierwszej klasy liceum w Ostródzie przyjechała na pięć dni do Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach, aby przyjrzeć się pracy specjalistów z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu.

Prof. Henryk Skarżyński i Paulina Kacała na sali operacyjnej Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach.

Prof. Henryk Skarżyński i Paulina Kacała na sali operacyjnej Światowego Centrum
Słuchu w Kajetanach.


Paulina została rzucona na głęboką wodę – razem z prof. Henrykiem Skarżyńskim weszła na blok operacyjny, by przez kilka godzin obserwować wykonywane przez niego zabiegi. – Widziałam wszczepienie implantu Bonebridge i protezy strzemiączka oraz rekonstrukcję błony bębenkowej – wymieniała Paulina. – Przy pobieraniu krwi zawsze odwracam głowę. Jednak oglądanie operacji nie stanowiło dla mnie problemu – stwierdziła. Przez ponad pięć godzin obserwowała każdy ruch ręki prof. Skarżyńskiego. – Profesor pokazał mi przebieg ważnych nerwów, przedsionkowo-ślimakowego i twarzowego, których uszkodzenie mogłoby się skończyć groźnymi powikłaniami – mówiła po wyjściu z bloku operacyjnego. Ten krótki kurs anatomii zrobił na Paulinie ogromne wrażenie. – W naturze – podkreślała – wszystkie struktury ucha wyglądają zupełnie inaczej niż w atlasach anatomii człowieka. Uzbierała ich już 11 tomów. Osiem dostała w tym roku na Gwiazdkę. Prócz prof. Skarżyńskiego to właśnie Święty Mikołaj próbował wcześniej pomagać Paulinie w realizowaniu marzeń…

Zainteresowanie Pauliny otochirurgią to nie słomiany zapał. Zaczęła fascynować się tą właśnie dziedziną medycyny wiele lat temu, po tym jak w telewizji obejrzała relację na temat jednego z pionierskich zabiegów przeprowadzonych przez prof. Henryka Skarżyńskiego. Wówczas – a była wtedy jeszcze w szkole podstawowej – wysłuchała, co Profesor mówił o leczeniu głuchoty. Jego wypowiedź zrobiła na dziewczynce tak wielkie wrażenie, że zapamiętała nazwisko Profesora. W drugiej klasie gimnazjum, kiedy zaczęła zastanawiać się, jaki wybrać profil kształcenia, postanowiła zapytać go, czy warto poświęcić się medycynie. „Czy zawsze chciał Pan zostać lekarzem?”, „Czy po tylu latach nauki czuje się satysfakcję z tego, co się robi?”, pytała w liście. A Profesor odpisał: „Moim zamiłowaniem była historia i niewiele brakowało, a wybrałbym studia historyczne (…). Ale warto być lekarzem! To powołanie, które może nadać życiu sens, być źródłem radości i satysfakcji!” (obydwa listy zamieściliśmy w „Słyszę” nr 5/2013).


Więcej w wydaniu marzec/kwiecień 2/142/2015
http://slysze.inz.waw.pl/wiktor-2014-dla-prof-henryka-skarzynskiego-slysze-nr-marzeckwiecien-21422015/

KUP TERAZ
http://www.inz.waw.pl/web/wydawnictwa/isklep.php